Wycieczka seniorów górnictwa w rejon Półwyspu Helskiego z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

maj, 2018


Rzeczypospolita Polska obchodzi w tym roku setną rocznicę odzyskania niepodległości. 11 listopada 1918 roku zakończyła się I Wojna Światowa, która zmieniła zasadniczo granice niektórych państw Europy.

I tak w wyniku ustaleń Traktatu Wersalskiego, także Polska wróciła w nowych granicach na mapę Europy, uzyskując dostęp do morza Bałtyckiego bez portu na długości 140 kilometrów od Przylądka Rozewie, Półwyspu Helskiego, Pucka do zachodnich granic Wolnego Miasta Gdańska.

Ten rejon kraju był właśnie przedmiotem naszej wizyty. Na czas ośmiu dni od 5 do 12 maja 2018 roku 47 wycieczkowiczów z Konina zamieszkało w trzy-gwiazdkowym hotelu „Posejdon” w Jastarni zwiedzając stąd Juratę, Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu i samo miasto Hel oraz Władysławowo i Gdynię.

Po roku 1920 ten region Polski był obszarem realizacji dużej inwestycji związanej głównie z budową polskiego portu wojennego a niedługo potem także handlowego w Gdyni, samego miasta oraz budową nowoczesnej wówczas linii kolejowej Herby – Gdynia (port) z odgałęzieniem na Hel.

Zanim jednak rozpoczęto budowę portu wiceadmirał Kazimierz Porębski, ówczesny dyrektor Departamentu Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych, oddelegował na Pomorze inżyniera Tadeusza Wendę z zadaniem znalezienia miejsca pod budowę portu. Okazał się on jedną z kluczowych postaci w historii budowy Gdyni. Tadeusz Wenda złożył w czerwcu 1920 roku sprawozdanie z wykonania powierzonej mu misji. W sprawozdaniu pisał m.in. tak: „najdogodniejszym miejscem do budowy portu wojennego (jak również w razie potrzeby handlowego) jest Gdynia, a właściwie nizina między Gdynią a  Oksywą, położoną w odległości 16 km od Nowego Portu w Gdańsku. Miejscowość ta ma następujące zalety; osłonięta jest przez półwysep Hel nawet od tych wiatrów, od których nie jest wolny Gdańsk. Głęboka woda leży blisko od brzegu, a mianowicie linia 6 metrów głębokości w odległości 400 metrów od brzegu, a linia 10 metrów głębokości w odległości od 1300 do 1500 metrów, brzegi są niskie, wzniesione na 1 do 3 metrów nad poziomem morza, jest obfitość wody słodkiej w postaci strumyka „Chylonja”, bliskość stacji kolejowej Gdynia (2 km), dobry grunt na rejdzie”.

Spis powszechny przeprowadzony w Gdyni w 1921 roku ujawnił 1268 mieszkańców. Pięć lat później gdy Gdynia uzyskała prawa miejskie, było ich już 12 tysięcy. Krótko przed wybuchem II wojny światowej Gdynię zamieszkiwało 127 tysięcy osób. To dzięki Gdyni Polacy uwierzyli, że stać ich na realizację najambitniejszych marzeń i wyzwań XX wieku. Dziś Gdynia liczy około 250 tysięcy mieszkańców i nieprzerwanie ma tendencje do dalszego rozwoju.

Człowiekiem, który inżynierskiej myśli Tadeusza Wende nadał polityczny wymiar i rangę narodowej inwestycji był Eugeniusz Kwiatkowski. Od chwili objęcia przez niego stanowiska Ministra Przemysłu i Handlu w 1926 roku sprawa budowy portu w Gdyni nabrała tempa. To dzięki jego orędownictwu Sejm przyznawał stosowne fundusze na rozwój portu i miasta. Wartość robót inwestycyjnych w porcie gdyńskim wynosiła 88 mln ówczesnych złotych. Były to ogromne nakłady pieniężne. Wybuch II wojny światowej dramatycznie zahamował rozwój Gdyni.

Zdjęcia zamieszczone w zakładce ilustrują nasze zwiedzanie, które polecam Koleżankom i Kolegom z Koła Seniora SITG do obejrzenia.

   Opracował na podstawie źródłowego artykułu Małgorzaty Oleksiak zamieszczonego w Internecie

a dotyczącego historii Gdyni w czasie po I wojnie światowej – Jerzy Ryguła.